Ogłoszenie

Aktualności - www.facebook.com/sopw.kolejka.marecka                                   Aktualności - www.facebook.com/sopw.kolejka.marecka                            

Apel – pomóżmy rodzinie Temlerów w poszukiwaniu pamiątek



#1 3.12.2014 16:38:50

chrisfox

administrator

status 1
GG? ni mom i nie bede mioł
Skąd: z getta
Zarejestrowany: 8.03.2007
Posty: 11816
WWW

o Muranowie gdzie indziej

Są tu już podobne prześmiewcze i niesmaczne wątki i już ich miałem nie produkować, nie mogę się jednak powstrzymać. Spłakany jestem jak nie wiem co (jak bóbr?), gdyż niechcący wpisałem sobie w wyszukiwarkę frazę "historia Muranowa". Aj...

Pomijam rewelacje wikipedyczne, bo to norma (choć fajne są, owszem), ale gdzie indziej też twórczość wielce radosna. Na dobry początek coś takiego (materiał nieobrobiony, bo nie mam czasu na takie zabawy, pisownia zachowana):

Muranów jest warszawskim osiedlem mieszkaniowym powstałym za panowania Jana III Sobieskiego w XVII wieku, a zaprojektowanym przez włoskiego architekta Józefa Bellottiego w 1686r. Nazwa osiedla Muranów pochodzi od pałacyku Murano.  W pierwszej połowie XIX w.  tutaj znajdowało się centrum miasta, a przy takich ulicach jak Orla, Elektoralna i Leszno mieszkali Juliusz Słowacki, Antoni Malczewski czy młodziutki Cyprian Kamil Norwid. Do 1943 r. Grzybów i Muranów należały do najbardziej zaludnionych dzielnic na świecie. W okresie międzywojennym było zamieszkane w większości przez ludność robotniczą wyznania mojżeszowego, co wpłynęło zapewne na decyzję o lokalizacji getta podczas II wojny światowej. W czasie wojny dzielnica została całkowicie zniszczona, po wojnie została odbudowana na ruinach warszawskiego getta  według projektu architekta Bohdana Lacheta (od 1946r.). Malowniczy, pagórkowaty krajobraz tej części miasta, który nieświadomemu przechodniowi wyda się dziś naturalnym ukształtowaniem terenu, stanowią pokryte ziemią hałdy gruzu, na których stoją muranowskie domy, zbudowane z pustaków powstałych ze zmielonego gruzu i betonu. Gruz jako fundament pod przyszłą dzielnicę oraz gruzobeton jako podstawowy materiał budowlany ucieleśniać miało ideę miasta odradzającego się ze zgliszcz, powstającego do życia jak feniks z popiołów. Surowość założenia i jego oryginalność miały podkreślać nietynkowane elewacje domów z szarordzawego gruzobetonu, przytykane jedynie jasnymi obramieniami okien. Architektura w stylu obowiązującym w okresie powojennym - realizm socjalistyczny - pełno było tu schodów i kamienic z monumentalnymi bramami, cegła, beton, gruz i wesołe malowidła. Socrealizm nawiązywał głównie do architektury klasycystycznej z XVIIIw. i I poł. XIXw. Była to jednak odmiana uboga i uproszczona. W samym centum Muranowa, przy ul. Anielewicza znajduje się pomnik Bohaterów Getta, przy ul. Dzielnej Muzeum Więzienia "Pawiak", przy ul. Stawki słynny Umschlagplatz. Obiektem charakterystycznym jest tzw. osiedle Muranów II, czyli potężny blok mieszkalny w stylu socrealizmu, kształtem przypominającym złączone: prostokąt, koło i trapez. Leży on w kwadracie ulic: Andersa, Anielewicza, Zamenhofa i Nowolipki. Wewnątrz znajdują się trzy podwórka, (potocznie: Milicyjniak, Okrąglak, Trzecie podwórko), w tym jedno otwarte. Nazwy pochodzą od: Milicyjniak, od sąsiedztwa z pałacem Mostowskich; Okrąglak, od kształtu z otwarciem na tzw. alejki [skwer z pomnikiem Żołnierza Polskiego z roku 1963 według projektu Xawerego Dunikowskiego.]; Trzecie podwórko po prostu nie posiadało nazwy. Według propagandowej wersji to w odpowiedzi na postulaty obywateli, którzy nie chcieli mieszkać w tak smutnym otoczeniu, wiosną 1951 roku rozpoczęto generalne tynkowanie Muranowa. Na jasnych tynkach domalowywano ornamenty, na gzymsach doklejano ozdoby. Muranów miał być przede wszystkim wesoły i kolorowy. Dzisiaj uchodzi za dzielnicę spokojną... . (...)

Pochodzi toto ze strony http://muranowcity.w.interia.pl/history.html


Rozczyn dzieł Marksa wlany w bydląt czaszki
Wytwarza z mózgiem przedziwną miksturę

Offline

 

#2 3.12.2014 21:08:40

lipton

Użytkownik

Zarejestrowany: 20.09.2009
Posty: 793

Re: o Muranowie gdzie indziej

No masakra jakaś!  Kliknąłem sobie w ten link i na "dzień dobry" rzucił mi się w oczy "tramwaj typu EN-13" - dalej nie oglądałem...

Offline

 

#3 4.12.2014 11:09:56

chrisfox

administrator

status 1
GG? ni mom i nie bede mioł
Skąd: z getta
Zarejestrowany: 8.03.2007
Posty: 11816
WWW

Re: o Muranowie gdzie indziej

EN-13? Jak nic, jakiś miłośnik kolei. Skojarzyło mu się z EN57.

Właśnie zerknąłem niechcący na wklejony tekst i rzuciło mi się w oczy zniekształcone nazwisko Lacherta. Muranów przez lata nieco podupadł, ale grób jego twórcy wygląda o wiele jeszcze gorzej, aż mi się przykro zrobiło.


Rozczyn dzieł Marksa wlany w bydląt czaszki
Wytwarza z mózgiem przedziwną miksturę

Offline

 

#4 4.12.2014 14:28:29

chrisfox

administrator

status 1
GG? ni mom i nie bede mioł
Skąd: z getta
Zarejestrowany: 8.03.2007
Posty: 11816
WWW

Re: o Muranowie gdzie indziej

A przed chwilą trafiłem na intrygującą informację, że budynki przy Nowolipiu ze względów oszczędnościowych nie posiadają klatek schodowych (a projektant osiedla nazywał się Lacherta). Też pięknie. (http://www.okiemjadwigi.pl/tag/waly-zyg … ie-xvii-w/ )


Rozczyn dzieł Marksa wlany w bydląt czaszki
Wytwarza z mózgiem przedziwną miksturę

Offline

 

#5 5.12.2014 00:14:52

chrisfox

administrator

status 1
GG? ni mom i nie bede mioł
Skąd: z getta
Zarejestrowany: 8.03.2007
Posty: 11816
WWW

Re: o Muranowie gdzie indziej

Jeszcze raz mi się przy poszukiwaniach (naprawdę czego innego) strona Okiem Jadwigi otworzyła i zauroczyła tak, że aż wyciąłem kawałek obrazka:

http://www.kolejkamarecka.pun.pl/_fora/kolejkamarecka/gallery/2_1417734569.jpg

Dlaczego musiałem aż kopiować obraz? Ano, rewelacje Jadwigi są tak cenne, że aż na stronie zablokowano możliwość kopiowania tekstu. Zapewne po to, żeby go inni badacze Muranowa ochoczo nie powklejali do swoich internetowych wypracowań. Tak, czy inaczej, Jadwiga wymiata. Powyższy fragment jest tak uroczy, że go nawet nie skomentuję.


(po chwili)

Nie, jednak za coś złotą czcionkę trzeba przyznać. Ja bym typował okopy Lubomirskiego. Czyżby ich zniszczenie to też była robota Stroopa?


Rozczyn dzieł Marksa wlany w bydląt czaszki
Wytwarza z mózgiem przedziwną miksturę

Offline

 

#6 5.12.2014 20:25:43

michel

Moderator

Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 17.03.2007
Posty: 602

Re: o Muranowie gdzie indziej

Oj chyba się p. Jadwiga poczuła obrażona, bo jej blog się nie otwiera. Cóżeś uczynił!!!

Offline

 

#7 6.12.2014 12:28:54

chrisfox

administrator

status 1
GG? ni mom i nie bede mioł
Skąd: z getta
Zarejestrowany: 8.03.2007
Posty: 11816
WWW

Re: o Muranowie gdzie indziej

Urazić nikogo nie chciałem i konia z rzędem temu, kto na podstawie moich powyższych zachwytów taki zamiar mi udowodni. Nie używam nigdzie słowa "dziadostwo" ani pochodnych, wręcz przeciwnie - piszę o zaintrygowaniu, zauroczeniu i cennych rewelacjach. A skoro coś z blogiem się niedobrego stało, tym bardziej szczęśliwy jestem, że choć skromny fragment dzieła udało się ocalić od zapomnienia.


Rozczyn dzieł Marksa wlany w bydląt czaszki
Wytwarza z mózgiem przedziwną miksturę

Offline

 

#8 6.12.2014 20:31:18

chrisfox

administrator

status 1
GG? ni mom i nie bede mioł
Skąd: z getta
Zarejestrowany: 8.03.2007
Posty: 11816
WWW

Re: o Muranowie gdzie indziej

Nic się nie stało (Jadwigo, nic się nie stało...), sprawdziłem, działa. Niepotrzebnie sprawdzałem, bo mnie wciągnęło i straciłem trochę czasu. Niestety, zaowocowało to m. in. odkryciem smutnego faktu, że p. Jadwiga zablokowała w swoim blogu możliwość kopiowania tekstu chyba z pełną świadomością, gdyż sama jednak klawiszami ctrl+c i ctrl+v posługiwać się potrafi, ochoczo przeklejając mądrości z Wikipedii. Trzeba uczciwie przyznać, że zdarza jej się ze skopiowanego tekstu wyciąć jakiś wyraz (ba, nawet kilka słów), ale plagiat tu i ówdzie jest niewątpliwy. Smutno mi się zrobiło, gdyż wraz z tym odkryciem dotarła do mnie niemiła prawda, że internetowe kopiuj-wklej nie jest jedynie domeną ludzi znacznie ode mnie młodszych...


Rozczyn dzieł Marksa wlany w bydląt czaszki
Wytwarza z mózgiem przedziwną miksturę

Offline

 

#9 6.12.2014 21:44:44

 weldon

Użytkownik

19455822
Skąd: Łomianki
Zarejestrowany: 4.03.2011
Posty: 1184
WWW

Re: o Muranowie gdzie indziej

Biorąc pod uwagę, że (podobno - nie czytałem) ostatnio wydany przewodnik po żydowskiej Warszawie w dużym stopniu utworzony został na zasadzie ctrl+c/ctrl+v, co autor skomentował: "wszyscy tak robią, a przewodnicy to już w ogóle tylko czytają z przewodnika", to chyba nie jest nic zdrożnego?

Offline

 

#10 7.12.2014 00:02:37

chrisfox

administrator

status 1
GG? ni mom i nie bede mioł
Skąd: z getta
Zarejestrowany: 8.03.2007
Posty: 11816
WWW

Re: o Muranowie gdzie indziej

Owszem, jeśli uznamy, że to, co powszechne, nie jest niczym nagannym... Choć nie sądzę, żeby takie tłumaczenie mogło pomóc, gdyby np. kogoś złapano, jak po pijanemu przejeżdża na czerwonym świetle


Rozczyn dzieł Marksa wlany w bydląt czaszki
Wytwarza z mózgiem przedziwną miksturę

Offline

 

#11 7.12.2014 17:10:40

 weldon

Użytkownik

19455822
Skąd: Łomianki
Zarejestrowany: 4.03.2011
Posty: 1184
WWW

Re: o Muranowie gdzie indziej

Jak policjant pijany będzie, to nas nie złapie

Przeze mnie sarkazm przemawia, bo miałem sobie kupić ten przewodnik, ale skoro autor stwierdził, że ja i tak sobie z niego wszystko skopiuję,
to stwierdziłem, że przyoszczędzę i sobie Wirtualny Sztetl poczytam

Offline

 

#12 8.12.2014 23:29:45

 Antyk

Użytkownik

Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 4.11.2010
Posty: 244

Re: o Muranowie gdzie indziej

Wyjątkowo odczuwalny jest brak klatek schodowych na Muranowie. Szczególnie tych z kręconymi schodami  mauretańskiej szerokości (tzn. Wezyr mógłby konno na górę wjechać) No żal niezmierny...


Wszystko, co patriotyzmu i historycznego dotyczy uczucia, tak wielkie jest i wielmożne w narodzie tym, iż zaiste że kapelusz zdejmam przed ulicznikiem warszawskim - ale - ale wszystko to, czego nie od patriotyzmu, czego nie od narodowego, ale czego od społecznego uczucia wymaga się, to jest tak początkujące, małe i prawie nikczemne, że strach wspominać o tym !
C.K.N

Offline

 

#13 9.12.2014 00:33:56

chrisfox

administrator

status 1
GG? ni mom i nie bede mioł
Skąd: z getta
Zarejestrowany: 8.03.2007
Posty: 11816
WWW

Re: o Muranowie gdzie indziej

Owszem, wiem że w typowych muranowskich galeriowcach klatek schodowych na pierwszy rzut oka nie widać. Niemniej, jak naiwnie mniemam, człowiek posiadający ukończony dziesiąty rok życia, nie powinien raczej dopuszczać myśli, że można wchodzić na czwarte piętro po drabinie, tylko dlatego, że się akurat mieszka na Muranowie.


Rozczyn dzieł Marksa wlany w bydląt czaszki
Wytwarza z mózgiem przedziwną miksturę

Offline

 

#14 13.12.2014 21:07:10

michel

Moderator

Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 17.03.2007
Posty: 602

Re: o Muranowie gdzie indziej

Wielu parających się handlem Żydów osiadło na Muranowie, w okolicach dzisiejszej ulicy Bohaterów Getta. Przed wojną ulicę tę nazywano Nalewkami  od naczyń, jakimi ich przodkowie zwykli pobierać wodę. Nazwa przeszła z czasem na cała okolicę.
Rafał Brodacki-Warszawa handlem stała. Rytm Warszawy nr 7/2014
PS. Cytuję tu fragment o Muranowie, ale cały tekst, jest delikatnie mówiąc niedopracowany.

Offline

 

#15 14.12.2014 07:55:38

chrisfox

administrator

status 1
GG? ni mom i nie bede mioł
Skąd: z getta
Zarejestrowany: 8.03.2007
Posty: 11816
WWW

Re: o Muranowie gdzie indziej

I tak dobrze, że autor nie skojarzył Nalewek z nalewakiem do piwa.

Urywki wyrwane z kontekstu:
Kamienice stojące wzdłuż muranowskich ulic jeszcze prze wojną nadawały się wyłącznie do rozbiórki (...)
(...) opisy ulic, które już nie istnieją, a nawet trudno odtworzyć ich dawny przebieg. Tak jest na przykład z ulicą Dziką, która łączyła Nowolipki ze Stawkami i Powązkowską. Prowadziła ona w okolice dość dzikie i mało znane (...)
Dawne Nalewki to dziś Plac Bankowy. Tu znajdował się kiedyś Pasaż Simonsa, jak na owe czasy nowoczesny dom towarowy (...)

(http://podtytulem.blox.pl/2013/01/Zydow … ie-ma.html )

Bardzo mi się podoba sugestia, że tak naprawdę Niemcy mocno nam pomogli w modernizacji Muranowa. Skoro kamienice nadawały się wyłącznie do rozbiórki jeszcze przed wojną, co by to było dziś? Może by tak postawić przed Wydziałem Architektury PW malutki pomniczek Stroopa?

Te kręcone klatki schodowe... Właśnie mi się przypomniało i nie mogę się powstrzymać. Prawdę mówiąc, z tym konnym wjazdem na okrągłą klatkę przy ulicy (tfu, na psa urok) Świerczewskiego, nie byłoby aż tak różowo, bo mimo ogromnej średnicy studni (skromny domek by się w niej chyba zmieścił), okalające ją schody były wąziutkie. W takiej właśnie klatce znajdowały się kiedyś drzwi wyposażone w siedem wizjerów, rozmieszczonych dość fantazyjnie, bez jakiejś widocznej myśli. Najwyższy znajdował się u samej góry, najniższy może ze 40 cm nad podłogą. Ponoć lokator mieszkania miał zwyczaj witać osoby dzwoniące do owych drzwi słowami wypowiadanymi zza nich:
- Zgadnij przez który patrzę?


Rozczyn dzieł Marksa wlany w bydląt czaszki
Wytwarza z mózgiem przedziwną miksturę

Offline

 

#16 14.12.2014 15:02:05

 weldon

Użytkownik

19455822
Skąd: Łomianki
Zarejestrowany: 4.03.2011
Posty: 1184
WWW

Re: o Muranowie gdzie indziej

chrisfox napisał:

I tak dobrze, że autor nie skojarzył Nalewek z nalewakiem do piwa.

No ale akurat  jedna z teorii wywodząca pochodzenie nazwy Nalewek od nazwy naczynia, jakim nabierano wodę z tutejszych zbiorników wody jest słuszne
A dokładnie: "Od dawnych skrzyń i naczyń nalewkami zwanych a do wodozbiorów i zaczerpywania wody używanych".

Później ta nazwa przeszła na skrzynie wodne, a później na całą tę część Nowej Warszawy, którą zwano Na Nalewkach.

No i to, że tak zwano tę okolicę przed wojną - i to niejedną - też jest zgodne z prawdą

Offline

 

#17 14.12.2014 17:36:07

michel

Moderator

Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 17.03.2007
Posty: 602

Re: o Muranowie gdzie indziej

Mnie nie chodziło pochodzenie nazwy, ale o anachronizm w stwierdzeniu:...nazywano Nalewkami od od naczyń, jakimi ich przodkowie.. . Otóż nazwa Nalewki jest starsza od osadnictwa żydowskiego na tym terenie

Offline

 

#18 14.12.2014 21:12:54

 weldon

Użytkownik

19455822
Skąd: Łomianki
Zarejestrowany: 4.03.2011
Posty: 1184
WWW

Re: o Muranowie gdzie indziej

Ach, nie załapałem

Z drugiej strony, kto ich tam wie i może oprócz z Dunaju oni tu przychodzili już w XV wieku czerpać wodę?
Może autor dokopał się do jakichś ciekawych źródeł?

Offline

 

                                 Czasy takie, że na fb też trzeba trochę istnieć - zajrzyjcie do nas i tam. A tu jesteśmy już od dobrych dziesięciu lat :)                                

adres IP


Stopka forum

RSS
Powered by PunBB 1.2.23
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
kajaki wejherowo pieczątki szczecinek maty gumowe